WsteczCalton Hill

Calton Hill

Calton Hill

Otwarte 24/7Bezpłatne60 min
Historia

Dlaczego Edynburg chciał być Atenami

Na przełomie XVIII i XIX wieku Edynburg przeżywał intelektualny szczyt, jakiego nie miało wiele stolic Europy — David Hume, Adam Smith, James Hutton, Dugald Stewart, Walter Scott. Miasto nazwano „Atenami Północy", a porównanie nie było tylko pochlebstwem. Elita uznała, że skoro Edynburg rywalizuje z Atenami duchem, powinien rywalizować też kamieniem. Calton Hill — wulkaniczne wzgórze tuż obok New Town — miało zostać szkockim Akropolem. Powstały na nim świątynie w stylu greckim, obserwatorium wzorowane na Wieży Wiatrów, pomniki z kolumnadami. W 1995 roku całość włączono w obszar World Heritage UNESCO „Old and New Towns of Edinburgh". Dziś to najbardziej fotografowana panorama miasta: z jednej strony Stare Miasto z zamkiem, z drugiej Firth of Forth, a na pierwszym planie — kolumny, które miały być większe, niż są.

Edinburgh's Disgrace — niedokończony Partenon

Pomysł był szalenie ambitny: zbudować wierną kopię ateńskiego Partenonu jako narodowy pomnik szkockich żołnierzy poległych w wojnach napoleońskich. W styczniu 1822 roku ogłoszono zbiórkę 42 000 funtów, architekci Charles Cockerell i William Playfair zaprojektowali gmach, kamień węgielny położono z wielką pompą. Budowa ruszyła w 1826 roku. Trzy lata później — stop. Udało się zebrać mniej niż połowę sumy, postawiono 12 kolumn z fasady zachodniej, i na tym się skończyło. Kilka prób dokończenia odrzucono; niektórzy uznali nawet, że ruina w stylu greckim jest bardziej romantyczna niż gotowa świątynia. Edynburczycy szybko ukuli nazwy: „Scotland's Folly", „Scotland's Pride and Poverty", a najczęściej — „Edinburgh's Disgrace". Te dwanaście kolumn stoi tak od prawie dwustu lat i jest jednym z najdziwniejszych zabytków Europy: pomnikiem, który nie został ukończony, ale nie został też uznany za porażkę.

Odwrócony teleskop i kula, która spada codziennie

Nelson Monument postawiono między 1807 a 1815 rokiem dla upamiętnienia admirała Nelsona i zwycięstwa pod Trafalgarem z 1805 roku. Projekt Roberta Burna przypomina odwrócony teleskop marynarski — i to nie przypadek, tylko aluzja do zawodu bohatera. Prawdziwa użyteczność pomnika zaczęła się w 1853 roku. Wtedy Charles Piazzi Smyth, drugi Astronomer Royal for Scotland, zainstalował na szczycie kulę czasu — drewnianą, obitą cynkiem, ważącą 90 kilogramów. Codziennie punktualnie o 13:00 kula opadała w dół masztu, a marynarze na statkach w porcie Leith i Firth of Forth nastawiali według niej chronometry. Precyzja była kwestią życia — błąd sekund oznaczał błąd mil nawigacji. Kula spada do dziś, zsynchronizowana z armatą w zamku. Gdy stoisz na Calton Hill o 13:00, zobaczysz jedno i drugie: opadającą kulę i dym nad Half Moon Battery.

Świątynia filozofa i dziewięć kolumn z Aten

Gdy w 1828 roku zmarł Dugald Stewart — profesor filozofii moralnej Uniwersytetu Edynburskiego i jeden z najważniejszych myślicieli szkockiego Oświecenia — Royal Society of Edinburgh postanowiło uczcić go pomnikiem. W 1830 roku wybrano miejsce, a projekt powierzono Williamowi Playfairowi. Powstała kopia Pomnika Lizykratesa z Aten z IV wieku p.n.e. — okrągła świątynia na podwyższeniu, dziewięć kanelowanych korynckich kolumn, pośrodku urna. Playfair zbudował ją w 1831 roku na samym zachodnim skraju wzgórza, dokładnie tam, gdzie prowadzi wzrok każdy, kto wchodzi na Calton Hill od strony New Town. Efekt był tak dobry, że dziś to prawdopodobnie najczęściej fotografowane miejsce w Edynburgu — bo ustawiając się za kolumnami, masz w kadrze całe Stare Miasto z zamkiem i iglicą Scott Monument. Ironicznie: pomnik filozofa, którego prawie nikt nie czyta, stał się ikoną miasta.

Warto wiedzieć
Następne w planie

Scott Monument

20 min